Już wielokrotnie wspominałem o dużym znaczeniu wyrobienia sobie odpowiednich podstaw. Jakie korzyści osiągniemy, jeżeli na samym początku naszej przygody ze Street Workout, poświęcimy czas na ćwiczenia podstawowe. Ale co dalej? Jak działać, jeżeli odczuwamy wystarczającą siłę na kolejny krok? O tym dzisiejszy artykuł, przedstawię wam figury, od jakich warto stopniowo zaczynać.

 

SPIS TREŚCI:

1. Street Workout – co dalej?

2. Figury na "wstęp"

3. Mogę działać dalej?

 

1 / 4
A jaki Ty masz cel? Nie trać czasu i zacznij już dziś! Skorzystaj z profesjonalnej opieki.
Określ swój cel treningowy, a my pomożemy Ci go osiągnąć.


 

1. Street Workout – co dalej?

Największe kłopoty dla osób początkujących sprawia ułożenie planu treningowego - wybranie ćwiczeń podstawowych, które będą dopasowane do aktualnego poziomu i z których osoby uzyskają maksymalne efekty. Po przekroczeniu tej "bariery", nabraniu doświadczenia, odpowiednim wzmocnieniu mięśni, wynika kolejne pytanie – a co dalej? Właściwie macie dwie opcje. Pierwsza to: zaczynacie uczyć się figur i dążyć do udziału

w zawodach, naśladując idoli, którzy nie wiedzą, co to grawitacja.


Druga to: trenować Street Workout pod kątem rozwoju sylwetki i jej estetyki, dzieląc treningi na poszczególne partie. To już zależy od własnych priorytetów. Na waszą prośbę dzisiaj piszę o tej pierwsze "drodze".


2. Figury na "wstęp"

Kiedy zaczynałem swoją przygodę ze Street Workout, na początku uczyłem się różnych elementów. Początkowo osiągałem 15 podciągnięć w jednej serii. Na poręczach byłem w stanie wykonać około 40. Zaczynając, zawsze dziwiłem się, że na poręczach byłem mocniejszy. W wykonaniu różnych łatwiejszych figur, podobało mi się to, że dodatkowo pobudzałem swoje mięśnie. Dawałem im dodatkowego stresu na skutek wykonania nowego ruchu, innego spięcia. Odczuwałem, że z dnia na dzień stają się coraz  mocniejsze.


Więc od czego zacząć? Zawsze zachęcam do rozsądku. REALNIE oceniajcie swoje możliwości. Po tym, jak opanujecie klasyczne podciągania

z odpowiednią techniką, możecie przejść do bardziej skomplikowanych – podciąganiach w L-sit. W zwisie unosicie nogi do poziomu 90 stopni Fabryka Siły Sklep

w biodrach - wykonujecie ruch. Pamiętajcie o kontrolowaniu barków. Tę samą pozycję możecie wypróbować na poręczach. Kolejne ćwiczenie, na którym radziłbym skupić się, to wymyk.


Klasyczny wymyk, który często jest omijany przez osoby początkujące. Jak dla mnie, jest to idealne ćwiczenie na dalsze wzmocnienie ramion, mięśni brzucha i uważam, że to ćwiczenie warto wykonywać niezależnie, czy jesteś średnio zaawansowany, czy "pro". Cóż, jeżeli umiecie wymyk i potraficie zabrać się za drążek, to możecie pomyśleć o krokodylku (nie, to nie planche, często mylicie te dwa pojęcia, krokodylka wykonujemy na zgiętych rękach).


Kolejną figurą, do której możecie przejść, to wejście kapitana i "stołek" (ruch zaczynamy robiąc maselapa na jedną rękę, i na tej samej ręce musimy zostać, a drugą sięgnąć do drążka tak, aby okazać się w pozycji do korean dip). Po nauczeniu się tych figur zabrałem się za naukę wymarzonego wejścia siłowego/muscle up. Opanowanie tego ćwiczenia pozwoliło mi na dalszy, nawet powiedziałbym, podwójny rozwój do pewnego czasu.


Następnie były takie ćwiczenia/figury jak "skin the cat", "tuck back lever", "back lever" -  teraz to wszyscy wymądrzają się nazwami, a my nie mieliśmy pojęcia, jak to się nazywa. Dobra, o tym miałem nie pisać, ale... Również dużo praktykowałem olbrzymów z linkami/gigant – y.


Ale osobiście nie polecam tego robić z tego względu, że ludzie czasami nie mają wyobraźni i nie zdają sobie sprawy, jakie mogą być skutki. Następnie były próby stania na rękach. O bardziej skomplikowanych ćwiczeniach, figurach w następnym artykule, myślę, że na tę chwilę dałem wam trochę roboty.


3. Mogę działać dalej?

Spodziewam się, że dana "lista" rozwiąże dylemat niektórych osób "co robić dalej". Zawsze możecie do swoich treningów dołączyć naukę/próby któregoś z tych figur/ćwiczeń. Po rozgrzewce na początku treningu możecie testować swoje siły. Pamiętajcie również, że nawet takie zwykłe próby różnych pozycji także wzmacniają ciało. Mam nadzieję, że teraz nie będziecie mieli wątpliwości "nie wiem, czy idzie mi to na korzyść". Pytanie będzie lepsze: "Czy moja technika jest odpowiednia"?


"Czy robiąc tak, a nie inaczej, nie narażam się na kontuzję?" – po opanowaniu wyżej wymienionych ćwiczeń powinniście mieć wystarczająco dużo doświadczenia, żeby rozwijać się dalej. Możecie mieć wątpliwości co do treningów z ciężarami, ale o tym już pisałem. W komentarzach możecie pisać, jakie ćwiczenia figury/ćwiczenia mogą opanować osoby początkujące.