SPIS TREŚCI:
1. Jedyny taki spośród 6 miliardów ludzi
1. Jedyny taki spośród 6 miliardów ludzi
Usain Bolt to postać absolutnie wyjątkowa. Żyje w czasach, w których jego osiągnięcia możemy podziwiać na żywo. Tworzy historię na naszych oczach. Żeby zrozumieć jego fenomen, skupmy się najpierw na liczbach. Poniżej porównanie maksymalnych momentów Jamajczyka i zwykłych, próbujących mu dorównać „Kowalskich”:
Parametry | Sprint zwykłego biegacza | Sprint Usaina Bolta |
Prędkość | 21–30 km/h | 43–45 km/h |
Liczba kroków (100 metrów) | 55–60 | 40–42 |
Długośc kroków | 160–210 cm | 243–295 cm |
Częstotliwość kroków | 3,8–4,0 Hz | 4,25–4,3 Hz |
Czas kontaktu stopy z podłożem | 0,18–0,2 | 0,08–0,12 |
Łączna faza loty na 100 metrów | 3,2–4,7 sek. | 6,3–6,7 sek. |
Przewidywany czas na mecie 100 metrów | 13–15 sek. | 9,6–10,00 sek. |
W powyższych porównaniach przykuwa uwagę przede wszystkim prędkość. Szybkość, z jaką porusza się Usain Bolt, dorównuje tej osiąganej w terenie zabudowanym przez tramwaj, natomiast długość jego kroku, jest równa odległości dzielącej piętra bloku mieszkalnego. Wyobraźcie sobie Bolta biegnącego po ścianie blokowiska. Każdy swój kolejny krok stawiałby tam, gdzie zaczynałby się kolejny balkon.
SKLEP FABRYKI SIŁY
Najczęściej kupowane
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie faz lotu u „Kowalskiego” i Bolta. Jak się okazuje, temu drugiemu faza lotu zajmuje więcej czasu niż sam tylko bieg! W czasie kiedy ustanawiał rekord świata na setkę (9,58 sek.), matematycy wyliczyli, że unosił się on nad ziemią przez 6,3 sekundy trwania wyścigu.
Takie parametry są nieosiągalne przez zwykłego biegacza, u którego faza kontaktu z podłożem zdecydowanie dominuje. Czy wobec statystyki ukazującej przewagę lotu nad biegiem, można Bolta nazywać jeszcze biegaczem/sprinterem? Może warto byłoby zastanowić się nad określeniem „airman” (lotnik)?
Jak trenuje Bolt, że lata/biega tak szybko? Wiele osób wskazuje, że decydujące znaczenie ma jego nietypowa, jak na sprintera, anatomia. Bolt mierzy bowiem 196 cm wzrostu przy ponad 90 kg wagi. Nawet jeśli uznać ten argument za słuszny, to na pewno nie powinno pomagać mu to na starcie, gdzie zawodnik przez kilka sekund musi przebywać w zgrupowanej pozycji. Tymczasem Bolt potrafi wystrzelić z bloków jak pocisk (zobaczcie film z czasów jak bił rekordy świata).
Wróćmy do treningu. Te u Jamajczyka są bardzo ciężkie. Bolt na trening musi wstawać codziennie o 5 rano. Musi też przetrwać na stadionie przez co najmniej 3 godziny. W tygodniu najtrudniejsze są dla niego zajęcia tempowe (środa i sobota), gdzie musi wytrzymać ciężar wysiłkowy bardzo trudnych biegów interwałowych np. 8 x 200 metrów, gdzie przerwa trwa zaledwie 3 minuty.
Po takim treningu dość częsty jest widok wymiotującego Jamajczyka. A wy-trzymałość to nie wszystko. Bardzo wymagająca jest też siłownia (ponie-działek i czwartek). Trwa najdłużej z jednostek treningowych (do 5 godzin)
i nie da się jej przetrwać bez drugiego śniadania. Na siłowni Bolt wykonuje przysiady ze sztangą, zarzuty, rwania, wyciskania i inne ćwiczenia z dużym obciążeniem.
Dużą rolę w czasie zajęć odgrywa też stabilizacja (planki, ćwiczenia z TRX
i piłką fitness). Wtorki i piątki to u Usaina szybkość lub plyometria. Są najprzyjemniejsze z całej reszty. Przerwy wypoczynkowe są ułożone w nich tak, żeby każde kolejne ćwiczenie było wykonywane na pełnym potencjale energetycznym.
Obecnie 29-letni Bolt urodził się w Trelawny na Jamajce. Od najmłodszych lat przejawiał skłonności do szybkiego biegania. Popisywał się nią, grając
w krykieta lub piłkę nożną. Jego życie zmieniło się diametralnie na jednej
z lekcji wychowania fizycznego, gdzie Bolt przebiegł „setkę” w czasie 10,3 sekundy.
Żeby było ciekawej, zrobił to w wieku 13 lat! Nauczyciel złapał się za głowę. Miał przed sobą prawdopodobnie największy sprinterski talent na świecie. Potem wszystko potoczyło się jak w amerykańskim filmie. Jamajczyk po krótkim czasie treningów został najmłodszym mistrzem świata w sprincie.
W wieku 16 lat został w Kingston mistrzem globu na 200 metrów.
Potem przyszedł czas na sensacyjne objawienie jego talentu w biegu na 100 metrów. Na igrzyskach olimpijskich w Pekinie Bolt przebiegł „setkę”
w czasie 9,69. Uczynił to, mając rozwiązaną sznurówkę i zwalniając na ostatnich metrach. Rok później biegł już do końca i na mistrzostwach świata w Berlinie wyśrubował swój rekord do niewiarygodnego poziomu 9,58 sekundy. Kilka dni później dołożył do tego fenomenalny rekord na 200 metrów (19,19 sek.).
Jego historia postępowała. Jamajczyk zdominował biegi krótkie na okres
8 lat. Ostatnie mistrzostwo świata wywalczył niedawno w Chinach. Zwycięstwo nie przyszło mu jednak łatwo. Jego przeciwnikiem był bowiem, przyłapany dwukrotnie na dopingu, Justin Gatlin. Amerykanin powinien zniknąć ze sportu, jednak światowa federacja podjęła skandaliczną decyzję
i dopuściła go do startów.
Bolt musiał walczyć więc z „wypuszczonym z klatki tygrysem” (był zdyskwalifikowany przez 4 lata), który wygrywał w sezonie 2015 co tylko chciał. W decydującej konfrontacji, w największej wojnie nerwów od lat, górą był jednak Usain Bolt. Pokonał Amerykanina w finale mistrzostw świata o włos, o 0,01 sekundy.
Bolt jest psychofizycznym fenomenem, największym sportowym autorytetem na świecie. Wygrał swoją przedostatnią batalię w stylu zarezerwowanym dla największych mistrzów. Jego przygoda trwa dalej. Bolt zapowiedział zakończenie kariery w 2016 roku, tuż po igrzyskach olimpijskich w Brazylii. Czy uhonoruje koniec kariery nowym rekordem świata? „W Rio chcę dokonać czegoś niezwykłego” – kwituje Bolt. Czekamy z niecierpliwością.
SKLEP FABRYKI SIŁY
Szukasz dobrej odżywki?