Przed przemianą zmagałem się z dolegliwościami związanymi z nadwagą, tj. ciągłym zmęczeniem, brakiem ochoty do działania, bólem kolan, lekkim nadciśnieniem, bezsennością. W końcu doszedłem do momentu w swoim życiu, gdy zobaczyłem w lustrze człowieka, którym nie chciałem być. Jako ojciec dwójki małych chłopców pragnąłem spędzać z nimi czas w sposób aktywny, np. na uprawianiu sportów.
W Internecie trafiłem na Fabrykę Siły. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii postanowiłem dołączyć i zaufać ekspertom. To, co sprawiło, że zostałem na dłużej, to na pewno sprawa komunikacja, możliwość personalizacji planu, jasna i nieskomplikowana rozpiska żywieniowa. Natomiast lista zakupów w aplikacji bardzo ułatwiała zorganizowanie posiłków.
Do ciągłej pracy nad sylwetką motywowały mnie osiągane efekty oraz moja wspaniała żona, która od początku mocno mnie wspierała. Po ok. 3–4 tygodniach było już widać zmiany nie tylko w moim wyglądzie, ale także w tym, jak się czułem. Miałem dużo lepsze samopoczucie, stałem się pewniejszy siebie, a wraz z utratą wagi rosła moja motywacja w dążeniu do wyznaczonego celu.
Dzięki współpracy z Fabryką Siły zdałem sobie sprawę, jak bardzo ruch i odpowiednie odżywanie wpływają na nasze zdrowie. Moje nawyki żywieniowe zmieniły się diametralnie – całkowicie wykluczyłem produkty przetworzone i słodycze, dzięki czemu zyskałem więcej energii i chęci do regularnych ćwiczeń.
Teraz, gdy patrzę w lustro, widzę zdrowo wyglądającą osobę bez kompleksów – nie mam już oporów przed ściągnięciem koszulki na plaży. Gdy ludzie pytają mnie, jak osiągnąłem taki sukces, wówczas chętnie opowiadam o współpracy z Fabryką Siły i namawiam ich do spróbowania. Powtarzam też, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć. Należy kontynuować pomimo braku spektakularnych efektów na początku. To wszystko przyjdzie z czasem – warto zaufać procesowi.
