Dlaczego warto trenować z trenerem personalnym
Coraz częściej na siłowniach i w klubach fitness można zaobserwować, jak ludzie trenują z trenerem personalnym. Kto to jest i czy warto zainwestować we wspólny trening? W tym artykule powiem trochę więcej na ten temat. Na wstępie muszę zaznaczyć, że teraz w związku z olbrzymim zainteresowaniem zdrowym trybem życia trenerów jest mnóstwo. Istotne jest to, aby umieć wybrać tego, który dysponuje odpowiednią wiedzą i umiejętnościami.
SPIS TREŚCI:
1. Po co mi trener?
2. Jaki powinien być odpowiedni trener?
3. Jak poznać profesjonalistę na pierwszym spotkaniu?
4. Trener personalny – podsumowanie

Określ swój cel treningowy, a my pomożemy Ci go osiągnąć.
Trener (taki, który wie co robi) jest dla osoby zaczynającej przygodę z siłownią bardzo ważną postacią. Po części może być autorytetem, wzorem, który warto naśladować, oraz osobą, przy której podopieczny „miło” się męczy.
Na podstawie obserwacji mojego środowiska mogę stwierdzić, że niektórzy trenerzy nie nadają się do swojej pracy. Ci, którzy mają małe doświadczenie oraz niedostateczną wiedzę, nie są w stanie pomóc sobie, a co dopiero innym osobom. Trener, który współpracuje ze swoimi klientami, powinien mieć przede wszystkim wiedzę oraz odpowiednie podejście. Szeroko pojęta wiedza przyda się po to, żeby pomóc klientowi, jeśli pojawią się różne dolegliwości.
Wiedza z zakresu anatomii, biomechaniki oraz fizjologii to podstawa. Zawsze porównuję trenerów do mechaników. Dlaczego? Co to za mechanik, który nie wie, jak działa dana część, lub nigdy nie siedział w samochodzie? Dla trenera nie powinno być tematu tabu, który dotyczy działania ludzkiego organizmu. Oczywiście nie mylmy go z lekarzem. Wiedza z zakresu fizjoterapii też będzie bardzo przydatna. Taki trener pomoże w poprawie mobilizacji, dobierze odpowiednie ćwiczenia, np. dostosowane do wad postawy lub problemów strukturalnych, a trening z nim będzie przede wszystkim bezpieczny i efektywny. Podejście do osoby jest ważne, ponieważ jeśli trener nie będzie w stanie odpowiednio zmotywować swojego podopiecznego do pracy nad sobą, to ten prędzej czy później odpuści.
Aspekty techniczne stawiam na pierwszym miejscu jeśli chodzi o „cechy” trenera. Moim zdaniem każdy początkujący (lub nie, ale o tym zaraz) powinien udać się do trenera, który nauczy go poprawnych wzorców ruchowych. Słowo-klucz zawarte w poprzednim zdaniu to „poprawne”. Jak każdy wie, technika ćwiczeń jest wymagająca i trzeba poświęcić sporo czasu, aby nauczyć się nowego ruchu.
Złożoność ćwiczeń takich jak przysiad, martwy ciąg, wyciskania nad głowę powoduje, że uruchamiamy w naszym ciele mięśnie, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Odpowiednia kontrola motoryczna ciała i nauka poprawnych wzorców ruchowych wymaga czasu. Trener powinien być od tego, by nakierować daną osobę na właściwy tor tak, żeby już z niego nie zbaczała.
Niestety, często nie jest tak kolorowo. Wielu trenerów powiela mity treningowe, działa na szkodę swoich podopiecznych i twierdzi, o ironio, że „dba” o ich zdrowie. To niestety duży i dość popularny błąd wśród trenerów.
Jeśli już mamy omówioną kwestię techniki, to kolejnym ważnym elementem jest dieta. Moim zdaniem trener i dietetyk to dwie odrębne osoby, ale każdy trener powinien mieć podstawową wiedzę z zakresu dietetyki. Trener powinien, tak jak nazwa wskazuje, trenować, a dietetyk – dobierać odpowiednią dietę.
Dużą zaletą jest, gdy trener posiada wiedzę z zakresu dietetyki i potrafi przekazać swojemu klientowi podstawowe zalecenia dietetyczne, ułożyć prosty jadłospis lub po prostu wytłumaczyć, dlaczego warto przestrzegać diety. U osób bardziej zaawansowanych trener to swego rodzaju „kontrola wyników”. Kiedy przygotowywałem się do zawodów w trójboju siłowym, wolałem mieć kogoś nad sobą. Dlaczego? Po to, żeby ktoś był w stanie obiektywnie podejść do moich postępów i skarcić za niewykonanie treningu.
Na wyższym poziomie liczy się każdy szczegół, a wiadomo, że człowiek w stosunku do siebie nie jest obiektywny, więc trener tutaj jak najbardziej się przydaje. Odpowiednio dopasowany plan treningowy, skupiający się na naszych brakach, i stała kontrola ze strony trenera są pewnego rodzaju motywacją.
2. Jaki powinien być odpowiedni trener?
Odpowiedni trener powinien przede wszystkim posiadać szeroką wiedzą na temat treningu, anatomii, biomechaniki oraz fizjologii. Aktualnie przydatne jest również przeszkolenie z zakresu fizjoterapii. Taki trener na pewno znajdzie swoje miejsce na rynku. Drugim ważnym elementem jest wyczucie swojego klienta i wysłuchanie jego potrzeb. Jeśli plan treningowy oraz plan dietetyczny będą uwzględniały wszystkie potrzeby klienta, treningi będą czystą przyjemnością, oczywiście pod warunkiem, że ktoś lubi się męczyć i trenować.
Treningi na siłowni łatwo eliminują osoby, które nie są zdeterminowane. W jaki sposób? Po prostu takie osoby nie osiągają efektów i zniechęcają się do trenowania. Jak wiadomo, warunkiem pozytywnych efektów jest konsekwencja. Zmiana swojej sylwetki wcale nie jest trudna, tym bardziej, jeśli pomoże nam w tym osoba, która jest trenerem.
Szczerze mówiąc, wystarczy robić określone rzeczy do momentu, aż sylwetka będzie na zadowalającym poziomie według nas samych. Nie ma w tym magicznych tabletek, unikalnych sposobów oraz tajnych planów treningowych. Jest ciężka praca oraz czas, który musi minąć, zanim osiągniemy to, czego chcemy. Odpowiedni trener powinien nakierować klienta, pomóc mu wybrać cel oraz być szczerym, jeśli klient coś zepsuje lub nie wywiąże się pewnych obowiązków.
Największą uwagę trener powinien zwracać na naukę techniki i bezpieczeństwo na treningu. Nikt przecież przychodząc na trening nie chce doznać z kontuzji i zamiast robić kolejne postępy, odwiedzać gabinet fizjoterapeuty. Taka kolej rzeczy opóźniłaby tylko wypracowane rezultaty i niestety mocno zdemotywowała podopiecznego.
Elementem, o którym trzeba pamiętać, jest to, żeby podczas bezpiecznego trenowania pamiętać o wyjściu ze strefy komfortu. Największą trudnością jest to, aby trenować ciężko i bezpiecznie. Znajduje się tam bardzo cienka granica, której lepiej nie przekraczać. Ciężki i bezpieczny trening to wyzwanie, szczególnie dla osób początkujących. W tym przypadku dobrze sprawdzi się doświadczony trener, który będzie wiedział kiedy powiedzieć STOP.
3. Jak poznać profesjonalistę na pierwszym spotkaniu?
Trener na pierwszym spotkaniu powinien wzbudzać zaufanie. Jeśli widzimy się z nim pierwszy raz, powinien przede wszystkim spytać nas o najpotrzebniejsze informacje, czyli wiek, wzrost, wagę, powinien też zmierzyć lub ocenić poziom tłuszczu, obrać wspólny cel, omówić ewentualne wady postawy i kontuzje, które mogły nam się przydarzyć w przeszłości. Powinien także zadbać o balans strukturalny oraz wykonać inne testy diagnostyczne, które pomogą mu w ustaleniu planu treningowego dopasowanego do potrzeb danej osoby. Jeśli klient doświadczał wcześniej kontuzji, trener powinien sprawdzić, czy na pewno jego stan zdrowia pozwala na trenowanie w 100%.
Odpowiedni wywiad z klientem to połowa sukcesu. Warto też zaznaczyć, że nie można ufać trenerom, którzy obiecują złote góry w bardzo krótkim czasie. Zazwyczaj to tak nie działa i walka o lepszą sylwetkę trwa długo.
Mnie jako trenera irytuje czasem ubiór innych trenerów. Nie żartuję. Kiedy widzę trenera, który przeprowadza treningi w jeansach, to jest to dla mnie trochę zabawne, a z drugiej strony mało profesjonalne. Wyobrażam sobie wtedy, że przychodzę do prawnika, a on siedzi w koszulce na ramiączkach i klapkach na basen. Trochę kultury.
Moim zdaniem profesjonalista podchodzi do każdej osoby indywidualnie. Często widać na siłowni trenerów, którzy zalecają ten sam zestaw treningowy każdemu swojemu podopiecznemu. Nie dość, że dla trenera jest to nudne (chyba), to tak naprawdę jeśli nie bierze pod uwagę indywidualnych preferencji podopiecznego, może zrobić mu krzywdę. Można użyć podobnych ćwiczeń, może nawet tych samych w niektórych przypadkach, owszem. Natomiast układanie 10 osobom tego samego planu treningowego jest już przesadą. Niestety tak to działa w świecie trenerów i nie każdy podchodzi do swojej pracy poważnie.
Profesjonalny trener powinien przede wszystkim tłumaczyć. Wiele osób, które przychodzi na siłownię, nie wie, po co konkretnie są przysiady lub dlaczego robią takie ćwiczenie, a nie inne. Tłumacząc klientowi, jak to działa, rozjaśniamy w jego głowie wątpliwości dotyczące treningów i zwiększamy jego świadomość. To niezwykle ważny aspekt, o którym często trenerzy zapominają.
4. Trener personalny – podsumowanie
W powyższych punktach przedstawiłem, jak wygląda sprawa z treningami personalnymi i trenerami. Jest do dość popularny zawód, na którym można zarobić spore pieniądze. Niektórym osobom pieniądze przysłaniają oczy i niestety nie wykonują swojej pracy rzetelnie.
Chciałbym też wspomnieć o tzw. fit-celebrytach. Każdy widzi na przykład na Facebooku fenomenalne przemiany lub piękne posty o treningach. Trenerzy pokazują się z jak najlepszej strony, lecz często mydlą oczy zwykłym osobom. W rzeczywistości taki trener często wysyła każdemu te same zestawy dietetyczne i treningowe. Przy tysiącu podopiecznych nie pamięta nawet, z kim współpracuje.
Niestety przez takie postępowanie można łatwo zrazić się do trenerów personalnych. Trener, który nie ma miliona polubień na Facebooku czy Instagramie, wcale nie jest słaby. Znam wielu trenerów, którzy nawet nie mają swojego fanpage'a, a wykonują fenomenalną robotę. Pomagają wielu osobom z problemami i efektywnie współpracują ze swoimi podopiecznymi.
Pamiętajmy zatem, że nie ilość polubień na Facebooku świadczy o wiedzy trenera. Tak samo bywa z osiągnięciami.
Nieraz można spotkać się ze stwierdzeniem: „Ty nie jesteś mistrzem świata w kulturystyce, więc co możesz wiedzieć o odchudzaniu i robieniu formy”. Jest to bardzo złe przekonanie kulturystów, że aby mieć wiedzę, trzeba wyglądać. Nie każdemu zależy na tym, żeby mieć niski poziom tkanki tłuszczowej, używać środków dopingujących i „wyglądać”. Oczywiście trener musi reprezentować jakiś poziom, bo chyba nikt nie chciałby iść do trenera, który jest otyły lub wychudzony. Najlepiej jest po prostu pytać, szukać opinii i przemyśleć, dlaczego idziemy do tej, a nie innej osoby. Wiadome jest przecież, że jeśli nie spodoba nam się podejście danego trenera, zawsze możemy przejść do innego.
-
-
Maciej Jędrejko5 luty 2016
Nasz artykuł pomoże w znalezieniu tych, którzy znają się na swoim fachu i pomogą w osiągnięciu upragnionego celu.
-
~Justyna26 kwiecień 2019
No to przecież trzeba patrzeć czy trener ma faktycznie jakąś wiedzę. Nie wiem czemu ludzie tego nie sprawdzają, przecież tu chodzi o zdrowie. Ja od początku roku ćwiczę z trenerem posiadającym certyfikat potwierdzający umiejętności, wystawiony przez żaka i naprawdę uważam, że trafiłam na świetnego trenera.
-
-
~Nicco18 luty 2016
Ad vocem, moim zdaniem każdy bywalec siłowni powinien mieć własnego trenera personalnego, który będzie przewodnikiem, swoistym Aniołem Stróżem.
-
~Nicco18 luty 2016
Czu można zaufać młodemu trenerowi personalnemu (tzn. w wieku <25 lat)? Jest gro trenerów świetnie wyglądających, którzy mogą uchodzić za wzór, ale czy oni rzeczywiście doszli do tego uczciwie w tak młodym wieku? Idąc dalej, czy można im powierzyć swój los? No bo gdzie tu doświadczenie w tak młodym wieku? Tym bardziej mnie to zastanawia, że nierzadko tacy "eksperci" nierzadko obnoszą się na fejsie z pizzą, burgerami, chipsami, dużą ilością słodyczy, jako niby posiłki spożywane w "cheat day". I jeszcze to podwórkowe słownictwo (też niestety im się często zdarza). Czy to nie zwykłe oszustwo? Czy aby trener nie powinien uchodzić za swoisty archetyp dobra i piękna? Mnie taka postawa trenerów osobiście odstrasza. Pozdrawiam.
-
Maksym Riznyk19 luty 2016
Odnośnie posiłków ect.. zgodzę się w 100 %. Co do posiadania papierku i doświadczenia w Polsce niestety nie pokrywa się w żaden sposób. Mam 22 lata i trenuję już 9 rok i jak widzę nie raz co Ci trenerzy robią to aż pięty drętwieją za ich głupotę.
-
-
~nicco20 luty 2016
To czemu jest Was tak mało? Czy już nie ma trenerów "z powołania", jak to było dawniej. Dzisiaj tylko kasa i kasa, zero troski o losy podopiecznego, wspierania go w trzymaniu diety (pół biedy, jak trener jeszcze wie, co to jest dieta). Zwykłe oszukaństwo. I nawet Maksym, nie chodzi mi tutaj o papierek (bo prawie wszyscy "trenerzy" już je mają), ale o samo podejście trenerów do swojej profesji. Powinni być takimi samymi profesjonalistami, jak architekci, lekarze, prawnicy, etc. Nie uważam ich za gorszych. Ale powinni też zapracować na wysoką rangę zawodu i szacunek społeczny. Ja też nie chcę nic za darmo, bo na tanie rzeczy mnie nie stać, ale jak już płacę, to też wymagam. Pozdrawiam serdecznie.
-
~Trener Adam Burdanowski30 listopad 2024
Wbrew pozorom, korzystanie z pomocy trenera personalnego trener personalny bydgoszcz może okazać się wręcz zbawienne dla nas. Jest to osoba, z którą szybciej osiągniemy założone cele. Zawsze wspomoże pomocą, wsparciem i dobrą radą. Z taką osobą u boku bedzie nam po prostu łatwiej.
W dzisiejszych czasach pełno niby-trenerów, a prawdziwych mało.